Smq.!
Tu Ever, a żeby nie było to moje drugie konto blogger, bo tamto zostało usunięte ^^
No cóż xD
Ja tu gadu-gadu, a Was ciekawość zżera co wydarzy się w tym odcinku. : )
Bierzcie głęboki oddech, i czytajcie.
Wbiegłam do zamku z hukiem!
Cisza... niepokojąca cisza... Zaczęłam się rozglądać.
-Straż!!!-ktoś krzyknął z daleka.
Zaczęłam się bronić, ale na próżno, przejęli nade mną kontrolę X_x
Ever-ZOSTAWCIE MNIE, DO CHOLERY!!!-wrzasnęłam. Nagle Naomi zbiegła na dół i zobaczyła jak strażnicy podkładają mi nóż do gardła. x_X
Naomi-Stać.!!!! Zostawić ją.!!!!!!
Ale nie ustąpili. Nagle Karol uderzył ją, po czym zemdlała i gdzieś ją zaniósł.
Karol-Powodzenia : )-powiedział złowieszczo.
Ever-Zapłacisz mi za to.!!!-wrzasnęłam, ale nagle ktoś mnie ogłuszył i straciłam kontakt z rzeczywistością. X_x
Znalazłam się w białym pomieszczeniu, pośród czterech ścian. Sama... Echo odbijało się jakby głaz spadł z klifu.. Byłam bezpieczna, przynajmniej tak mi się zdawało. Lecz ktoś wyszedł z ściany jak duch.. Byłam gotowa do ataku.. Ale to tylko wizja. Wizja.?! Niemożliwe... I rzeczywiście zapadłam w sen w śnie, i pojawiła się wizja... Przeszłość.. Widziałam w niej Karola i Naomi. Ich dialog był dość łatwy do zrozumienia, ponieważ mówili świętym językiem.
Karol-уαυѕηα (niewolnico) wysłuchawszy mnie uważnie, pójdziesz do zamku i powiesz im mój plan. Dopóki єνєяηι∂α (moje pełne imię, wymawiane TYLKO w świętym języku) nie będzie znać prawdy, będziemy udawać jej rodziców, a gdy już ją odkryje, odbędzie się proces αкαн (unicestwienia).
Naomi-Cokolwiek powiesz χαηєу (panie). -powiedziawszy to pobiegła do zamku i powiedziała całej służbie o planie χαηєу.
Wizja się skończyła, a ja byłam w środku procesu αкαн. Zaczęłam się wyrywać. Nagle przyszły dwa słowa w świętym języku do mej głowy ,,яαѕмα qαυι'' co znaczyło ,,jedno życzenie''.
Namyślałam, lecz musiałam się sprężyć, gdyż już mieli mnie zabić.
Ever-Chcę żeby wszystko było dokładnie od początku!!!
Nagle wszyscy upadli, a ja mogłam wstać. Moje ciało samo zaczęło mnie cofać, jakby wszystko cofało się w czasie. Przemijało to tak szybko, że widziałam już Krąg Czarownic..
Może to sen...? I zaraz się obudzę..? Nagle cofnęłam się dalej niż chciałam, do 1893 roku 31 października, godzina 00:00. Moja data urodzin.. Czas zєℓмα (święty dzień) na cześć przyjścia pół czarownicy i pół anioła.
Ever-Chyba za daleko się cofnęłam...-powiedziałam ze strachem.
C.D.N
Co będzie dalej.?
Czy Ever wydostanie się z przeszłości, z powrotem w teraźniejszość.?
A może namiesza w przeszłości i wszystko się potoczy inaczej.?
To tajemnica, która zostanie odkryta w następnym odcinku.

0 komci:
Prześlij komentarz