Witajcie.
Dawno nie pisałam-powody:
Po 1. nie mam ochoty pisać z Karolem na chacie, znam go rok, i myślałam że naprawdę się przyjaźnimy ^^
Po 2. rzadko co będę pisać opo, ponieważ to dla mnie trudny rok nauki, przygotowując się na egzamin 6 klasy, który odbędzie się za rok. ^^
Zaczynam..
Uciekając do domu znalazłam karteczkę..
Pisało na niej: ,,Ktoś cie zabił...'' :O
Było podpisane że to do mnie ^^
Nie wiem o co chodziło, ale moje życie stawało się coraz dziwniejsze.
Chciałam się dowiedzieć o co chodzi, ale nie mogłam pozbierać myśli...
W ten wbiegłam do mojego starego domu. Na jego środku była rozlana krew x_X
Ujrzałam tam... Lucyfera?!! o_O
Zaczęłam uciekać, lecz on mnie zatrzymał.
Lucyfer-Musisz się dowiedzieć kto cię zabił..-powiedział głosem jakby umierał..
Ever-Nie wiem czy mam Ci wierzyć, a sam mi nie możesz tego powiedzieć.?-spytałam.
Lucyfer-Jedno.. Nie ufaj... nie ufaj...-i umarł. Uklękłam przy nim, nie wiedząc czemu mi go żal.
Ever-Cóż. Chyba rzeczywiście muszę się tego dowiedzieć. Przeszukam stare akta ^^
Może coś znajdę o moich poprzednich wcieleniach.-powiedziałam do siebie.
Pobiegłam na górę, i zaczęłam szukać. Była notatka, już się bałam co tam będzie napisane ^^
,,31 października 1893 rok, godzina 00:00..
Na świat przyszła kolejna wiedźma. Imieniem Ever Cambell. Nie wiele nam było o niej wiadomo.
Podobnież ktoś ją zabił w dzień jej 18 urodzin. Mężczyzna, jeden z najbliższych jej osób.'' ;O
Ever-W.T.F.?! Jeśli to było 118 lat temu, to kto wie ile miałam wcieleń? ^^ A może co 18 lat umierałam i znów miałam nowe wcielenie, o tym samym imieniu i nazwisku?!-wrzasnęłam na siebie. ^^
Następna notatka brzmiała tak:
,,31 października 1993 rok, godzina 00:00..
Kolejne wcielenie, nie wiem czy to wytrzyma. Ktoś ją zabił, od razu po urodzeniu. Ale ona żyje, a ja nie wiem gdzie ona się podziewa. Chodzi po świecie, nie znając prawdy. Boję się że nadejdzie dzień ostateczny..'' :O
Ever-To dzień moich urodzin ^^. Ktoś mnie zabił, po urodzeniu... Ale kto może chcieć aż tak mojej śmierci..?
Nagle kartka sama się przewróciła, na notatkę:
,,Mam podejrzanego... Ale nie wierzyłabym w to.. Jego imię brzmi..'' u tu notatka się urywa. Ktoś urwał jej kawałek. Ale muszę trzeźwo pomyśleć. Ostatnia walka-Lewiatan=Karol. Dziwne zachowanie Niny=Sheeya (Zła bogini. Ps. sama to wymyśliłam). Lewiatan+Sheeya=Zagłada ^^.
Jeśli to co wtedy stało się w lochach.. Ten pocałunek. Nina wyglądała na zazdrosną. Karol też nie był z tego za bardzo zadowolony. I to że chciał iść z Paulą. Nie wierze! Oni są bardzo ważni dla mnie, lecz to oni zabijają mnie przez moje wszystkie wcielenia.!! Już nie żyją.!!!
Teleportowałam się do zamczyska Draculi gdzie obecnie mieszkamy.
C.D.N
Czy Ever im odpuści.?
Czy rzeczywiście ich zabije.?
A może to oni zabiją ją, raz na zawsze.?
Tego dowiecie się w następnym odcinku!
Ever
0 komci:
Prześlij komentarz