Odcinek 4 Sezon 4 ,,próba"

środa, 18 maja 2011

Hey! To znów ja, Sky.. Ps. Katherina to Olivia. No więc opowiem Wam o 4 odcinku sezonu czwartego. Zacznijmy ;)


9:30 rano, wstałam tylko ja i Katherina. Dziś sylwester.

-Siema siostra. Wstawaj, dziś sylwester.- powiedziałam wchodząc do pokoju Katheriny.
-To dzisiaj? Mam wrażenie, że jesteśmy dzień po walce..- powiedziała Katherina.
-Oj, nie marudź! Zaprosimy znajomych, na imprezkę!- powiedziałam wesoło.
-Tak jasne, to wspaniały pomysł, bawić się w czasie pełni i mieć wilkołaka w domu! Jaki masz jeszcze błyskotliwy pomysł?- zapytała sarkazmem Katherina.
-No tak... Elena to wilkołak. Znów będę spędzać noc na pilnowaniu Eleny?- zapytałam.
-Raczej nasza trójka. Tak, pogramy sobie w karty jak kiedyś i pełnia szybko minie.- powiedziała Katherina.
-Może znajdziemy jej opiekuna?- zapytałam.
-Ta.. Śmiertelnika? Boli cię! Myślisz o Karolu? Karola nie damy! Ona go zabije!- powiedziała Katherina.
-Co roku w sylwestra siedzimy w domu, chcę wyjść, zabawić się! Mamy 16 lat!- powiedziałam.
-Chyba, że masz piwnicę i lochy w niej?- zapytała Katherina.
-No mam. Chodź, pokażę Ci..- powiedziałam. Katherina nie chętnie wstała i poszła za mną.
Zeszłyśmy na dół do piwnicy. Było tam z 20 lochów. Ten na wprost drzwi, był specjalnie dla wilkołaka.
-Wow!- powiedziała Katherina.
-No, a ten na wprost drzwi, jest specjalnie dla wilkołaka. Zamkniemy siostrzyczkę, i po sprawie.
-Nie, nie zamkniecie mnie..- powiedziała Elena.
-A skąd Ty się tu wzięłaś?!- zapytała Katherina.
-Wy co roku mnie zamykacie!- krzyknęła Elena.
-Co się dzieje, dziewczyny?- zapytał Karol, wchodząc do piwnicy.
-NIE WTRĄCAJ SIĘ!- krzyknęłyśmy.
-I dlatego nie chciałem mieszkać z babami.- powiedział Karol. Katherina podbiegła do niego i złapała go za szyję.
-Jak mnie nazwałeś?!- zapytała Katherina.
-Ej, ej, ej! Katherina, u nas w domu są pewne granice. Tą granicą jest, nie pozabijać się.- powiedziałam. Puściła Go.
-No, uważaj następnym razem.- powiedziała Katherina.
-Kurde, sam śmiertelnik... Katherina, zamień mnie w wampira..- powiedział Karol. Katherina już do niego biegła. Rzuciłam nią o ścianę.
-Zostaw Go!- powiedziałam.
-Grr... No ale, muszę się napić krwi.- powiedziała Katherina.
-Na zapleczu w piwnicy, jest zapas ludzkiej krwi, kiedy jeszcze byłam wampirzycą.- powiedziałam. Katherina wyciągnęła jedną torebkę z krwią, i zaczęła z niej pić. Karol oszalał, gapił się w tą krew, i rzucił się na Katherine, jak wampir.
-Karol, nie jesteś wampirem!- powiedziałam. Katherina już chciała go kopnąć.
-Katherina, nie!- krzyknęłam. Odepchnęła go po prostu, jak człowiek.
-Elena, musimy cię zamknąć.- powiedziałam.
-Ale... No dobra! Ale do następnej pełni musimy znaleźć kamień księżycowy, wtedy będę kontrolować przemianę, i będę się zmieniać kiedy chcę.- powiedziała Elena.
-Szukasz tego?- ktoś zapytał w drzwiach piwnicy.
-Dominika!- krzyknęłam ze szczęścia. Podbiegłam do niej, i ją przytuliłam.
-Cześć Sky, widzę że działacie we czwórkę.- powiedziała Dominika.
-Taa.. To jest moja siostra Katherina i jest wampirzycą, a to jest moja siostra Elena i jest wilkołakiem.- powiedziałam.
-Wiem, że Elena to wilkołak. Dlatego przyniosłam jej kamień księżycowy.- powiedziała Dominika.
Dominika rzuciła do Eleny kamień i poszła.
-Dzięki Dominika!- powiedziała Elena.
-Teraz pójdziesz z nami na sylwka, Elena!- powiedziałam.
-No, o kurde! Jest już 15:00! Czas się przygotować!- powiedziała Elena, i razem z Katherine poszły na górę. Szłam w stronę wyjścia, ale Karol mnie zatrzymał.
-Dlaczego nie chcesz, żebym był wampirem?- zapytał Karol.
-Bo wiedz, że na Tobie mi zależy.- powiedziałam.
-No, proszę Cię!- powiedział Karol.
-NIE!- krzyknęłam i poszłam na górę. Wszyscy byli gotowi, ale Karol nie chciał zejść na dół do salonu. Katherina poszła do jego pokoju.
-Puk, puk. Ej, czemu nie idziesz z nami oglądać fajerwerek?- zapytała Katherina.
-Ehh.. Sky nie pozwala, abyś mnie zmieniła..- powiedział Karol.
-Wiedz, że jej na Tobie zależy... Ale jestem po Twojej stronie, będziesz silniejszy i wgl.- powiedziała Katherina.
-To zmień mnie!- powiedział Karol.
-No dobra..- powiedziała Katherina. Katherina ukąsiła go w szyję. Potem Go zabiła, bo to było konieczne. Wtedy wróci jako wampir. Ocknął się, i był już wampirem. Potem ją pocałował. Karol się przebrał i razem zeszli na dół.
-Gotowi?- zapytałam.
-Tak..- powiedział Karol. W czasie sylwestra, nic dziwnego się nie działo. Po sylwestrze wszyscy poszli spać. Rankiem poszłam do Karola..

-Puk, puk.. Co tam?- zapytałam wchodząc do jego pokoju.
-Aaaa... Nic takiego.- powiedział Karol. Gdy ziewał, zauważyłam jego kły.
-Pokaż mi te zęby.- powiedziałam. Podeszłam do niego i zobaczyłam że na prawdę ma kły.
-Ty jesteś wampirem?!- wrzasnęłam.
-Tak, a co?- zapytał Karol. Wyszłam z pokoju Karola, i zaczęłam się bić z Katheriną. Zrzuciła mnie ze schodów. Rąbnęłam głową, o ziemię. Reszty nie pamiętam...

To tyle.. Co dalej? Dowiecie się od Olivii, od Karola, lub ode mnie ;)


Opo. by sky ! (lexinka)

0 komci:

Prześlij komentarz