Odcinek 6 Sezon 3 ,,Zerwanie w poszukiwaniu prawdy''

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Witam ! Dziś opowiem Wam o odcinku 6 sezonu 3. Będzie się działo. Zacznijmy :)
Lexinka siedziała nad tym długo. Przez 2 godziny siedziała w swoim pokoju gapiąc się w ścianę. Nagle ktoś wszedł do domu. Rozpoznała kroki Karolzioma i... Sindi ! Zbiegła na dół i przytuliła Sindi. Karolziom natychmiast odsunął od Sindi, Lexinkę. Zaczęła prowadzic dyskusję z Sindi.
-Hej ! Gdzie się zapadłaś pod ziemię, gdyż my zostaliśmy na polu walki ?!- zapytała Lexinka.
-Yh.. Lett mnie zabrał gdzieś, nie pamiętam dokładnie...-odpowiedziała Sindi.
,,Tak to ten moment, aby im powiedziec, chyba...''pomyślałam.
-Hmm... Wiecie co? Muszę Wam coś powiedziec- zaczęłam.
-No bo ja, no tego...-jąkałam się.
-Ja też muszę coś Wam powiedziec. Nie wiem, jak to zniesziesz Karolziom- przerwała Lexince, Sindi.
-Gdy byliśmy tam gdzie zabrał mnie Lett.. No wiecie...Cytuję: on powiedział że mnie kocha i że jeśli nie możemy byc razem, zabije Ciebie Karolziom, a jeśli Lexinka stanie na drodze to zabije i tą wiedźmę...- wyjąkała Sindi.
-Że co?!! Jak, zabije mnie ?!!- wrzasnął ze złością Karolziom.
-Karolziom, proszę nie wyciągaj pochodnych wniosków. Jeśli staniesz na drodze... Możecie spotykac się w ukryciu- powiedziała łagodnie Lexinka.
-O nie ! Nie będę się ukrywał z miłością do Sindi, przez tego kołka. To Twój były chłopak Sindi, znasz Go i wiesz na co Go stac. A więc może to zrobic ?- spytał Karolziom.
Sindi siedziała w zamyśleniu, a mnie nawiedziła zła wizja. Widziałam jak Karolziom ginie przez kogoś. Ale to nie był Lett. Przyjrzałam się jeszcze bardziej i... TO NARUT !
-ŻE CO?!!-wrzasnęłam nie tylko w swoich myślach, ale i w realu.
-Ale co ,,że co?!!''?- spytali oboje.
-Nic... Po prostu... Ach ! Nie ważne...-próbowałam obrony.
-A o co chodziło z tym że jak Lex stanie na drodze to zabije i tą wiedźmę?- zapytał Karolziom , Sindi.
-No więc Lett może rozpoznac każdego i to dosłownie. Ma takiego jakby ,,rentgena na obce istoty''- odpowiedziała Sindi.
-I ten rentgen nigdy się nie myli- ciągnęła dalej Sindi.
-I powiedział, że Ty Lex wiesz o tym, że jesteś wiedźmą- powiedziała Sindi.
-Lex... Czy to prawda?- spytał surowo Karolziom.
-No chciałam Ci powiedziec, ale... Myślałam, że nazwiesz mnie idiotką itp. Nie chciałam wracac do przeszłości, do Twojego życia jako wampir. Jesteś dla mnie jak rodzony brat, którego już nie mam. Nie chce Cię krzywdzic, a jeśli Lett będzie chciał Cię zabic... W każdej chwili Cię obronię...-powiedziała.
-Myślałem, że mamy lepsze zaufanie do siebie, ale jak widac myliłem się. Lett nie będzie musiał się przemęczac. Ja pierwszy zaatakuje Go i zabije- powiedział Karolziom i wszedł na góre do swojego pokoju.
-ALE ON CIĘ NAWET NIE DOTKNIE !! MIAŁAM WIZJĘ !! TO NARUT CIĘ BĘDZIE CHCIAŁ ZGŁADZIC !!-wrzasnęłam na cały dom.
-ŻE CO?!!-zapytała z krzykiem Sindi.
-Ale jak, dlaczego?!- zapytała Sindi.
-Nie znam szczegółów. Ale gdy się czegoś dowiem przekażę Ci. Pilnuj żeby Karolziom nie oddalał się od domu. W ogóle, niech siedzi w domu. Zbrodnia była w mojej wizji w parku. Prawdopodobnie Narut, chce zabic Karolzioma, za dawną urazę gdy Karolziom zabił dziewczynę Naruta. Umierała na hiszpankę. Narut poprosił aby Karolziom przemienił ją w wampirzycę, aby nie umarła. Ale Karolziom nie mógł się powstrzymac przed pragnieniem i wyssał całą krew z dziewczyny. Narut wściekł się i chciał zgładzic Karolzioma. Widac dawna zemsta jeszcze nie śpi. Muszę się dowiedziec jak ta dziewczyna się nazywa i skąd pochodzi. Nie zadawaj więcej pytań. To wszystko co wiem...- opowiedziałam i poszłam do góry.
W tym samym czasie Sindi poszła do Karolzioma, aby go pilnowac.
-Puk, puk...Hej... Lex prosiła, abyś nie wychodził z pokoju. Dopóki czegoś nie odkryje. Nie pytaj. Pogadamy?- powiedziała wchodząc.
-Nie wiem... Muszę się zastanowic... Ale na razie musimy zerwac. Przykro mi. Lett musi uwierzyc że zerwaliśmy. Jeśli to nie pomoże zerwiemy na stałe, a teraz... Zrywam z Tobą. Przykro mi. A teraz wyjdź.- powiedział Karolziom.
Sindi wyszła bez słowa i poszła do pokoju gościnnego. Nie wiedziała co robic...

To tyle. Miłośc bywa niebezpieczna na tyle aby zabic. Więc unikajcie tego. Co dalej? Dowiecie się od Karolzioma lub ode mnie ;)


Wampirka Lexinka ;**

0 komci:

Prześlij komentarz