Odcinek 2 Sezon 4 ,,Dziwne Halloween''

sobota, 30 kwietnia 2011

Witam. Dziś opowiem Wam o... Drugim odcinku, sezonu 4 :) Zacznijmy.

To zapoczątkowała noc w Halloween. Karolziom i ja obudziliśmy się w środku nocy.

-Ehh... Która godzina? Co?! 00:00 w nocy?!- powiedziałam.
-Dziś... 31 października. Dzień czarownic..- powiedziałam

Tym czasem w snach Karolzioma...
Karolziom śnił, o duchach. Nie wiadomo, z jakiego powodu. Śnił, że jakieś duchy Go schwytały i żądały aby im powiedziec, gdzie uwięził ich Królową. Dziwne...
Na tym sen się skończył.

-Aaaa!! Jakie te duchy straszne! Uf... To tylko sen..- powiedział Karolziom, gdy się obudził.
-Puk, puk... Dlaczego tak wrzeszczysz? Sąsiadów obudzisz.- powiedziałam wchodząc do jego pokoju.
-Eh. Nic. Moje urodziny są jutro, w Święto Zmarłych i zawsze dzień przed nimi, mam dziwne sny...- odpowiedział Karolziom.
-Serio?! Bo moje urodziny są dziś.- powiedziałam.
-Tak jak każdej czarownicy... Każda czarownica rodzi się w Halloween.- powiedział irytująco Karolziom.
-Nie prawda. Zwykłe czarownice rodzą się dzień przed Halloween, wilkołaki w 1 dzień Pełni Roku, a wampiry w dzień Zmarłych, ponieważ wampiry nie żyją.- wytłumaczyłam.
-Ciekawe... Bo ja, nie jestem wampirem! Nie mogę byc już wampirem.- odpowiedział.
-Hmm... Zajrzę do mojej księgi czarów, i znajdę coś na ten temat. A Ty zrób śniadanie. Poproszę omlet.- powiedziałam.
-Jasne... Co ja, gosposia?!- zapytał Karolziom.
-Tak!- odpowiedziałam. Poszłam do pokoju. Sprawdziłam księgę czarów, z znaczeniami urodzin. Najechałam palcem na urodziny wampirów. Pisało tam:
,,1.11 urodziny każdego wampira na świecie. Co roku, wampir zwiększa swoją siłę, zwinnośc itp. Gdy w pewien sposób, np. bitwie odstaje się wampirem, jednocześnie jest zawieszony między życiem, a śmiercią. Jeśli stanie się jakiś wypadek, natychmiast ginie. W następne swoje urodziny, przychodzi demon do danego byłego wampira, i Go zabija. Aby tego uniknąc, trzeba natychmiastowo znaleźc wampira lub zaklęcie, aby dany były wampir, znów stał się wampirem. Proces już nie odwracalny.''
-O nie! Muszę Go do tego namówic. Ale jak... On tego nie chcę, jest bardzo szczęśliwy.- myślałam. Zeszłam na dół, mu to powiedziec. Zobaczyłam, że jest otoczony przez czarownice z mojego Kręgu. Żądały, aby powiedziec gdzie ich Królowa.
-Ej! Zostawcie Go! Mieszka ze mną. Oto ja!- kazałam.
-Witaj Królowo!- powiedziały wszystkie i się ukłoniły.
-Lex, w samą porę. One chciały mnie pozabijac.- powiedział Karolziom.
-Ta... Po co przyszłyście, do mojego domu?!- zapytałam Kręgu.
-Chciałyśmy Cię ostrzec. Pewien demon, Lucyfer chce zaatakowac Twój dom i podejrzewamy, że Ciebie.- odpowiedziała jedna z nich.
-Eh.. To nie ja jestem tutaj zagrożona. Tylko mój kolega, Karolziom.- odpowiedziałam.
-Ja? Ale w ogóle o co tutaj chodzi?!- zapytał zdziwiony Karolziom.
-Później Ci wytłumaczę Karolziom. Mamy jakiś schron przeciw demonom?- zapytałam Kręgu.
-Tak. Możemy ukryc Go tam. Ale czym on w ogóle jest?- zapytała jedna z Kręgu.
-Byłym wampirem. Zabrac Go, do schronu przeciw demonom. Ja muszę się przygotowac, na zebranie Kręgu.- odpowiedziałam.
-Dobrze. My Go tam zabierzemy. I wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Wasza...- powiedziały wszystkie.
-Nie mówic tak do mnie. Macie mówic do mnie Lexi.- rozkazałam.
-Dobrze Lexi.- powiedziały wszystkie i zniknęły. Weszłam do pokoju. Przygotowałam płaszcz, ten sam co miałam, gdy byłam po raz pierwszy w Kręgu Czarownic. Nagle trzask. Białe światło. Nic nie widziałam. Oślepiło mnie białe światło. To było dopiero dziwne Halloween. Nagle z białego światła wyłoniła się postac. To był Lucyfer. Wygnany Anioł, wampir z wampirów. Wybrany na skazanie. Ale pewnego dnia, ma powrócic i zabic swojego syna. Właśnie w dzień przed Świętem Zmarłych. Aby Go odszukac. Potem śledzic, aż do końca dnia Halloween. Aż wkońcu zabic, a jego przyjaciółka czarownica Go wskrzesi. Wtedy on wróci jako zły wampir. Jak nikt. Będzie jak Lewiatan. Pomocnik Lucyfera.
-Witaj, młoda Wiedźmo. Szukam mojego syna, Karolzioma. Znasz?- zapytał Lucyfer.
-No to koniec. Jej przyjaciel to Lewiatan. Zrozumiała wszystko. Ona jest kluczem do ocalenia Świata, a Karolziom jest zabójcą Świata. To będzie walka na śmierc i życie. I to stanie się w dzień po święcie Zmarłych.- myślałam.

Ok. To tyle.
Co dalej? Dowiecie się ode mnie lub od Karolzioma.


Wiedźma Lexinka ;**

0 komci:

Prześlij komentarz