Pomyłka Karola oraz odc.4 sezon 3 ,,W kręgu czarownic''

wtorek, 22 marca 2011

Witam ! Ta notka że odchodzę to pomyłka... Blog istnieje i będzie istniał. Bardzo Was prosimy abyśmy się wybili z 12 miejsca na chociaż 6 :) Klikajcie. A więc przejdźmy do odcinka. A tak w ogóle tak gdzieś do końca kwietnia się wyrobimy z odcinkami. No to zaczynamy. Lexinka nie wiedziała co robic. Jeśli Karolziom zginie wtedy ona będzie czuc się winna ponieważ o tym wiedziała. A co jeśli się spóźni? Jeśli Karolziom dotknie skażenia Obrzydliwością ? Nie wiedziała co ma robic. Nie znała już siebie. Gdy była wampirem wszystko wiedziała o słabościach swoich wrogów. A teraz ? Pustka... Jest człowiekiem, lub sobie to wmawiała. Wie że na pewno nie jest śmiertelniczką. Gdy miała zamiar wszystko opowiedziec Karolziomowi, nagle potknęła się o schodek, wybiła szybę plecami i wypadła przez okno. Rozległ się krzyk. Karolziom wyleciał z domu jak strzała i zobaczył Lexinkę. Cała zakrwawioną. Widział wokół niej szkła. Spojrzał na okno i potem znów na nią. Lexinka próbując się podnieśc, wbiła sobie w rękę kawałek szkła. Karolziom już chciał zawieśc ją do szpitala ponieważ wykrwawiła się. Nagle krew wokół niej zniknęła. Jakby wsiąknęła do jej skóry. Tak się stało, Lexinka zaczęła używac po raz pierwszy magii. Użyła jej po to aby się wyleczyc. Karolziom spojrzał na nią z zdziwioną miną, podając jej rękę aby mogła wstac, nic nie mówiąc. Lexinka wstała i poszła do pokoju. Otworzyła szafę chcąc się przebrac i znalazła się w innym miejscu. Okrągły pokój przypominał jej kryjówkę kogoś... Kogoś... Nie miała słów aby opisac go. Była w brązowym płaszczu z założonym kapturem. Zapaliły się ognie. Na środku tego ,,pokoju'' stał stół w kształcie kielicha. Na nim zaświetliły się cztery kolorowe światła. Jedno czarne, drugie niebieskie, trzecie czerwone, a czwarte srebrne. Do Lexinki podeszła wysoka postac podając jej srebrne światło. Okazało się że to moc. Kobieta przemówiła
-Witajcie nowo narodzone wiedźmy. Jesteście tu po to aby odkrywac swoje moce. Ty !
wskazała na dziewczynę w blond lokach.
-Jesteś niebieska. Rządzisz światem niebieskim. Morskim oraz Niebem. Ale tym na Ziemi...
postukała o kielichowaty stół.
-Ty co tak cicho? Podejdź tu do mnie !
wskazała na brunetkę.
-Jesteś mroczna. Rządzisz czarnym światem. Jesteś jedną z wyjątkowych czarownic.
powiedziała.
-Ej dziecko... Podejdź ty, do mnie.
wskazała na mnie.
-Jesteś neutralna. Rządzisz każdą czarownicą, i tą złą, i tą dobrą. Wyjątek z naszego gatunku. Od teraz władasz mocą o jakiej ci się nie śniło. Władasz wszystkim. Rzeczami widzialnymi i niewidzialnymi. Od X wieku nie było takiego kogoś jak Ty. Nie zmarnuj tego daru...
I nagle znalazłam się w swoim pokoju. Był taki jaki był. Okazało się, że tutaj minęła zaledwie sekunda, a tam 2 godziny. Rzeczywiście. Nie mogłam zmarnowac tego daru. Był zbyt cenny. Mogę porządac, mogę posiadac wszystkiego. Miałam wszystko. Ale wszystko to nie wszystko... Nie mogłam kochac...

No to tyle. Posiadacie się ze zdziwienia jak przeczytacie 6 odcinek. Co dalej? Dowiecie się od Karolzioma...


Wampirka Lexinka ;**

0 komci:

Prześlij komentarz