Witam ! A więc dzisiaj opowiem Wam o 5 odc. 2 sezonu ! Będzie się działo. A więc zaczynamy. Więc gdy Sindi5 oprowadzała Karolzioma coś zaiskrzyło. Nagle nadleciał smok i zmienił się... W normalnego chłopaka. Podszedł do Sindi5 i ją pocałował. Karolziom wkurzył się na niego bo Sindi5 mu się spodobała... Trzepnął tego chłopo-smoka i cmoknął Sindi5. Ona się wkurzyła, a Karolziom dostał od niej po twarzy. Zabrała swojego chłopaka, a co się działo u Lexinki... Więc w gabinecie dyrektora działy się niezwykłe rzeczy. Okazało się że to szkoła dla wampirów, wiedźm, wilkołaków itp. Dyrka była wiedźmą. Więc Narut zabił dyrkę jakimś kwasem, a z Lexinką było gorzko. Narut podszedł do niej i chciał spalic ją czarnym ogniem. Zaczęła wrzeszczec, a w tym samym czasie obok gabinetu dyrki przechodził Karolziom. Usłyszał krzyki i głos Naruta który mówił :,,Haha ! Teraz zginiesz gorzko w płomieniach, wampirzyco !''. Karolziom wparował jak ze strzały do gabinetu, próbował ugasic ją ale na próżno. Było już po niej. Narut podszedł do Karolzioma od tyłu i wsadził sztylet w jego plecy, nie wiedząc że to metal. Był zamroczony ale zobaczył jak ktoś wchodzi do gabinetu i.... To była Hufu. Podeszła do Naruta i już więcej nie zobaczył...
No więc, Lexinka musi igrac z ogniem. I to nie z byle jakim ogniem, tylko czarnym ogniem. Nie dowiedzieliście się czy Lexinka spłonęła, więc dowiecie się tego od Karola jeszcze dziś ;)
No to tyle... Wybaczcie że jeszcze nie nagrywamy odcinków, ale Karol jakoś zapomina, a po za tym musimy miec scenariusz.
Wampirka Lexinka ;**

środa, 9 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komci:
Prześlij komentarz